Prelekcja "Średniowieczni cisi ludzie"


Temat o średniowiecznych "cichych ludziach", a właściwie można powiedzieć ludziach od "mokrej roboty", czyli szpiegach, zamachowcach, ludobójcach, mordercach, rozszerzył - prezentujący go Andrzej Suchańki - o rozważania o podwalinach średniowiecznego państwa. Takie państwo mogło w ogóle powstać, a następnie przetrwać dzięki niewolniczej pracy poddanych, wojnach przynoszących bogactwo, brutalnym sprawowaniu władzy i władcy, który żelazną ręką mógł to wszystko utrzymać. Nic więc dziwnego, że w tych czasach jakże często dochodziło do sytuacji, gdzie często dyplomacja musiała ustąpić przed prawem silniejszego, a nawet mądrzy, inteligentni władcy dopuszczali się sami lub wykorzystywali innych do niecnych czynów. Wówczas w ruch szły miesze, sztylety, topory, powozy czy trucizny, a plotką, przekupstwem, podstepem, kłamstwem, donosicielstwem trudnili się niemal wszyscy. Na dworach władców w zasadzie nikt nie ufał nikomu.

Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.
zamknij [x]